Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Czerwiec 2010

Wywiad z Johnym, gitarzystą białostockiej kapeli deathmetalowej Effect Murder, powstałej w 2000 roku.


Effect Murder to pięciu facetów, którzy grają ekstremalną muzykę i tego się po prostu trzymamy.


Życie rock’n’rollowca, gdy ma się na głowie dom i rodzinę, musi być niełatwe?

Johny: Zdecydowanie tak. Granie w zespole a rodzina to są dwie różne rzeczy i w tym wypadku rodzina bierze górę. Jednak żona, dziecko, praca zawodowa pochłaniają większość mojego czasu, muzyka to jest hobby. To czas wolny, czas przyjemności, sposób miłego spędzenia czasu z kolegami. Nie jest łatwo połączyć te elementy – czasami się udaje, czasami nie. Jeśli jednak ktoś chce uprawiać muzykę, to znajdzie na to czas, choćby miał wiele innych problemów.

Wielu byłych członków Effect Murder zrezygnowało z gry w zespole, bo kolidowało to z ich życiem rodzinnym lub zawodowym. Jednak ty takiego problemu nie masz?

Przyznam się, ze ja też borykałem się z takimi problemami i były takie sytuacje, że musiałem delikatnie spauzować i muzykę odłożyć na jakiś czas. Były to absencje trzy, czteromiesięczne, ale nigdy nie odchodziłem zupełnie od muzyki. Wracałem zawsze po jakimś czasie z nową energią, z nowymi pomysłami. A w historii były takie przypadki, że byli członkowie zmuszeni sytuacją rodzinną czy zawodową, którzy musieli opuścić nasze szeregi. Muzyka jest, jak powtarzam, tylko hobby, nie jest pracą zawodową, nie przynosi korzyści finansowych i uprawiamy ją tylko w czasie wolnym. (więcej…)

Read Full Post »