Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Lipiec 2010

Porywam się trochę z motyką na słońce – bowiem nigdy wcześniej nie pisałem czego, co można by nazwać „recenzją serii”. Tzn. zdarzyło mi się pisać wspólną recenzję dwóch części Gothic (z dodatkiem), ale tutaj chciałbym porównać do siebie (o ile to w ogóle jest możliwe) zupełnie odmienne media, mianowicie powieść, film i grę komputerową – w tej kolejności, w jakiej właśnie powstały. Inna sprawa, że dawno już nie napisałem nic o grach komputerowych – ostatnia była chyba zamieszczona tu recenzja nowego Wolfensteina – ale chyba czas powrócić na stare śmieci. Taka trochę pedalska ta nostalgia, lecz… brakowało mi tego. Wciąż brakuje, jednak praca w Playbacku odcisnęła na mnie pewne piętno. Szkoda, że na ten czas powrót tamże jest raczej niemożliwy. Ale do rzeczy.

Jak się okazuje, Ojciec chrzestny powstał nie do końca z pobudek twórczych, na pewno zaś Mario Puzo kierowała chęć wybicia się i sukcesu, także finansowego. Chyba jednak nie ma się czemu dziwić, bowiem półświatek gangsterski to bardzo nośny temat, wszak nie od dziś wiadomo, że fascynuje nas zło (co jednak, w kontekście Ojca chrzestnego, raczej jest niezbyt zgrabnym określeniem). Dodatkowo jestem też wdzięczny pisarzowi wdzięczny, że spopularyzował ten trend, który pociągnął za sobą m.in. powstanie jednych z najlepszych filmów w historii kina. A mówię tu o Dawno temu w Ameryce i – w mniejszym stopniu – Człowieku z blizną. To prawdziwe monumenty kina ‚made in US’ oraz jedne z najlepszych obrazów traktujących o idei amerykańskiego snu. (więcej…)

Reklamy

Read Full Post »